Paz de la Huerta nie powróci w "Zakazanym imperium"
08.02.12
stacja HBO zdecydowała się nie rozciągać kontraktu z Paz de la Huerta na 3. pora roku serialu "Zakazane imperium", co oznacza, że postać Lucy Danziger już nie powróci. notka na spoilery.
u dołu prezentujemy Wam pierwsze zniesienie z komedii fantasy "Your Highness", za której realizację odpowiadają twórcy "Boskiego chilloutu": reżyser
Australijski reżyser Stephan Elliott, najlepiej wybitny w charakterze twórca filmu "Priscilla, królowa pustyni" z 1994 roku, zajmie się reżyserią komedii pt. "A Few Best Men".
W Teatrze Wielkim - Operze Narodowej wystawiono ''Święto wiosny'' Igora Strawińskiego W najnowszym Tygodniku Powszechnym ukaże się bezpłatny dodatek Książki w Tygodniku w nowej odsłonie. Ukazujące się od ponad 15 lat Książki w Tygodniku – w największym stopniu obszerny, prasowy akcesorium o książkach w Polsce - stał się Magazynem Literackim.Każda bibliografia ma swój, mniej lub bardziej oficjalny, ranking lektur zaliczanych do tak zwanego kanonu. fantastyka nie odbiega pod tym względem od innych gatunków. Zwykle bierze się pod uwagę po największej części ponadczasowość książki, ale plus zdobyte dzięki nią nagrody czy liczbę wydań i języków, na jakie została przetłumaczona. Ważna jest także, niesłabnąca obok upływu lat, gorliwość czytelników. Do takiego doborowego towarzystwa należą niezbicie dzieła Rogera Zelaznego (syna polskiego emigranta), który, acz umarł na raka, nie dociągając do sześćdziesiątki, pozostawił po sobie całą masę opowiadań i powieści. Sześciokrotnie zdobywał nagrodę Hugo, trzykrotnie Nebulę, dwudziestokrotnie był do tych nagród nominowany, a jego gloria na świecie non stop nie słabnie, o czym świadczy chociażby najnowsze, zbiorcze, dwutomowe model „Kronik Amberu”, sztandarowego cyklu Rogera Zelaznego. wersja dwutomowe, a godnie dziesięciotomowe, w dwóch woluminach. Pierwsza część to tak zwane „Kroniki Corwina”. Zaczynają się od ukazania szpitalnego łóżka i człowieka tam przetrzymywanego, który budzi się wyzbyty pamięci. Z garścią (zdobytych w wcale opryskliwy sposób) informacji ucieka z kliniki i wyrusza w poszukiwaniu utraconych wspomnień. W krótkim czasie Corwin odnajduje swoją niezbyt przyjemną, za to kompletnie sporą, rodzinkę i dowiaduje się, że jest jednym z pretendentów do tronu w świecie zwanym Amberem, którego istnienia nawet nie podejrzewał. Lecz, jak to zazwyczaj bywa, jednym, nie znaczy jedynym – nasamprzód powinno się będzie pokonać konkurentów o podobnych ambicjach. lada dzień okaże się, że dziedziczenie po zaginionym ojcu nie jest największym zmartwieniem Amberytów. chimera zniszczenia świata skłania podzielone, królewskie rodzeństwo do zjednoczenia sił i zapomnienia o dawnych urazach. W części drugiej Corwin oddaje pałeczkę swojemu synowi, Merlinowi, a sam staje się wyłącznie postacią epizodyczną – po największej części gra rolę wielkiego nieobecnego. podczas gdy w „Kronikach Merlina”, bo tak popularnie nazywa się tę akt „Kronik Amberu”, spotykamy tytułowego bohatera, przed chwilą wplątuje się on w skomplikowaną sprawę, w której stawką będzie jego życie. wtem okazuje się, że kilka różnych, niezidentyfikowanych sił próbuje się go, z niewiadomych przyczyn, pozbyć. Oczywiście, nie jest bez trudności uśmiercić Lorda Chaosu i Księcia Amberu w jednym, władającego blisko tym do imentu nieźle magią. Niemniej, nie jest to nic miłego – być co chwilę atakowanym z każdej strony i nie wiedzieć, kto nastaje na nasze egzystencja i z jakiego powodu. Tropy są niewiele i permanentnie się urywają, ale badanie idzie pomału do przodu. lada dzień o Merlina upomną się także Logrus i Wzorzec. Po której stronie stanie bohater: Porządku czy Chaosu? W świecie z „Kronik Amberu” są lecz dwa prawdziwe miejsca – Amber i Dworce Chaosu, symbolizujące akuratnie łańcuch i Chaos. wokół każdego z nich istnieje sitwa Cieni, swoistych światów alternatywnych, po których dotykać się mogą osoby z królewskich rodów po obu stronach, po przejściu dzięki nie Logrusu w Dworcach lub Wzorca w Amberze, będących symbolami, podstawą i gwarantem obu tych przestrzeni. Zniszczenie któregoś z nich skutkuje zniszczeniem całego świata. praktyka chodzenia przez Cienie (do których należy, między innymi, nasza Ziemia) jest wszystkim zainteresowanym bardzo dobrze znana, gorzej z teorią. Powstaje ponieważ problem, który rozważa Corwin, wiążący się z filozofią solipsyzmu. Czy wędrując przez Cienie, sami je stwarzamy według aktualnych potrzeb, czy po prostu odnajdujemy do nich drogę, a one funkcjonowałyby sobie i bez naszej obecności? Fakt, że decydujący chojrak jest dodatkowo narratorem, ma liczne konsekwencje. Tym bardziej, że, szczególnie w pierwszej części, występują nierzadko bezpośrednie zwroty do czytelnika – bardzo płynnie przechodzimy od opowieści Corwina czy Merlina do „dziania się” relacjonowanego na bieżąco, w czasie teraźniejszym. Mamy przeto tak duża liczba samo informacji, co lokalny bohater. Wydaje się nam, że tkwimy w centrum wydarzeń, tymczasem w końcu okazuje się, że w wielu momentach byliśmy jedynie dyskretnie, acz skutecznie, kontrolowaną marionetką. Zostajemy wplątani w grę, w której nie gramy pierwszych skrzypiec, jednak tak nam się wmawia. Corwin podejmuje mnogość błędnych, brzemiennych w skutki decyzji, które mogą przydać się do całkowitej klęski Amberu, a wszystko to dlatego, że podejrzliwe rodzeństwo, uwikłane w polityczne rozgrywki, poskąpiło mu kluczowych informacji z okresu jego kilkuwiekowej amnezji i wygnania w Cieniu – Ziemi. Merlin za to ma już totalne braki w niezbędnych danych, idzie przez swoje śledztwo nieledwie na oślep, a czytelnik wspólnie z nim. Chwilami jest to ileś męczące, ale całkowicie się sprawdza. ogromnie widoczne są i różnice w samej kreacji świata i prowadzeniu fabuły: Corwin jest doskonałym szermierzem, Merlin zaś – utalentowanym magiem. W pierwszej części mamy toteż więcej klasycznej, epickiej walki, tak klawo znanej czytelnikom fantasy, w drugiej – jest więcej magii, dziwnych, przerysowanych, onirycznych wizji, proroczych snów, rzucania zaklęć w toku najprostszych czynności, a nawet odrobina science fiction w postaci obdarzonego osobowością superkomputera. W obu częściach Zelazny postawił plus na intertekstualność i euhemeryzację – Corwin spędza młody wiek w Cieniu – Avalonie, Luke, po nafaszerowaniu narkotykiem, przenosi się do Cienia z postaciami z „Alicji w Krainie Czarów”, Merlin tłumaczy sfinksowi, że jedna zagadka może dysponować parę prawidłowych odpowiedzi, a sam daje mu taką, której mityczne organizm nie potrafi rozwiązać. Za to jego wyraz twarzy po usłyszeniu odpowiedzi – bezcenna (choć możemy ją sobie jeno wyobrażać). Jak widać, w monumentalnym cyklu fantasy jest też sporo miejsca na całą masę świetnego humoru, jakiego nie powstydziłby się Andrzej Sapkowski (który z Zelaznego, jak i z wielu innych źródeł, pewno czerpał). Naprawdę, bardzo podoba mi się, popularne ostatnimi czasy, wydawanie starych, dobrych cykli w postaci skumulowanej. W końcu wszystko, co najlepsze, mam w jednej, potężnej księdze, zamiast, na przykład, w pięciu małych. Za samo wydanie składam wobec tego szczere podziękowania wydawnictwu Zysk. lecz powinno się i spotwarzyć ich za coś, co jest bolączką wielu polskich wydawnictw – okładkę. z jakiego powodu sądzą, że lepiej kupić badziewną okładkę w komplecie z książką z zagranicy, niż zainwestować w dobrego, rodzimego rycina na miejscu? niezbicie w tym przypadku, mnie sam jeden to za bardzo nie przeszkadza, liczy się głównie treść. Ale czy ktoś, kto nigdy nie słyszał o Zelaznym i Amberze sięgnie po „Kroniki…” stojące na półce w księgarni? wyraźnie wątpię. To już tymczasem nie mój problem. jeżeli fisza przedtem nie zdążył robić zapasy się w dziesięć tomów „Kronik Amberu” to w tym momencie ma świetną okazję, by zdobyć je w dwóch opasłych woluminach. A w nich można odkryć wszystko, co kto lubi – wielkie bitwy, indywidualne pojedynki, miecze, magię, dworskie intrygi, romanse, miłość, nienawiść, zdradę, wyrachowanie, walkę o władzę, sporą porcję humoru a wspaniały klimat. wsio to połączone w czołowy sposób za pośrednictwem nieodżałowanej pamięci Rogera Zelaznego. Łukasz Szatkowski ----------------------- Zobacz w księgarni: KRONIKI AMBERU. Tom 1 koniec dnia ostatkowy we wtorek, zmniejszenie Apelu Maryjnego a monety korekty programowe czekają od poniedziałku na słuchaczy Radia Niepokalanów. David Tennant prestiżowy z roli w "Postrachu nocy" oraz serialu "Doctor Who" chyba jest już w aktorskiej ekipie filmu "Szybcy i wściekli 6". aktor ten pojawi się również niebawem w Polsce.
Fani serialu "Castle" mają za sobą bezprzykładny tydzień. W przypadku tej biografii nietrudno zorientować się, że została napisana zgodnie z klasycznymi normami tego gatunku i z najszlachetniejszymi zasadami opisywania cudzego życia. zachowanie dystansu, tolerancja, piecza o szczegóły, unikanie skrajnych emocji, ogromne gama wydarzeń, wierność historii, unikanie nadinterpretacji to najważniejsze zasady, z jakich Jim Forest zbudował postać Dorothy Day. Zresztą, Forest to niespotykany narrator, całkowicie ukrywający się za jej postacią, a swoją bytowanie ujawniający dopiero w ostatnim rozdziale książki "Osobiste wspomnienie". Tak wymodelował dzieje postaci w bieg fabularny, że trzyma czytelnika w stałym napięciu. Aktywna podróż Dorothy przez życie, od miejsca do miejsca, od człowieka do człowieka posiada ciekawą logikę rozwojową i opowiedziana jest pięknym tudzież ciepłym językiem. Ale Jim Forest daje czytelnikowi jeszcze coś więcej: relacjonując jej życie, podejmuje próbę rekonstrukcji osobowości. W ten wybieg przekonuje czytelnika o doskonałej znajomości reguł stosowanych w najlepszych biografiach anglojęzycznych. Zastanawiałam się, czy trwanie Dorothy ma z większym natężeniem charakter historyczny, popularyzatorski czy też literacki. Myślę, że w jej przypadku, jak w soczewce, skupiają się wyżej wymienione rodzaje i w równej mierze decydują o jej wartości. Poznajemy prawdziwe charakter gwałtownego rozwoju gospodarki USA w XIX wieku, odbywającego się kosztem nieludzkiego wyzysku robotników. Czytamy o przyczynach założenia prasa periodyczna "Katolicki robotnik" i wzajemnych relacjach między instytucją Kościoła a lewicowymi przedstawicielami klasy robotniczej, poznajemy mechanizmy ówczesnego rynku prasowego i warunki socjalno-bytowe biednych warstw społecznych. Wreszcie, obcujemy z trudnymi i skomplikowanymi charakterami dziennikarzy oraz z ideowcami realizującymi nagminnie za wszelką cenę swe utopijne wizje naprawy świata. Z tego ukształtowała się miłość mądrości życiowa Dorothy, która w tych przed chwilą obszarach szukała sensu i celu swej ziemskiej egzystencji. Poznajemy jej wrażliwą, pełną miłości duszę, kochającą literaturę, a tym samym szanującą zaleta wypowiadanych i pisanych słów. opis żywota Dorothy prowokuje do jednej zasadniczej refleksji: czy w wyższym stopniu potrzebni są nam świadkowie ważnych przełomowych zdarzeń czy święci? Przypominają mi się słowa księdza prof. Zbigniewa Mikołejko, autora książki "Żywoty święte poprawione", jaki komentując tarapaty powoływania w dzisiejszych czasach świętych, powiedział, że powinni być wyposażonym w sobie cechy świadczące o ich człowieczeństwie. A powołanym w ich szeregi może być tym samym ktoś z nas, co sformułowano w orzeczeniu Soboru Watykańskiego II. Żeby zatrzymać się świętą katolicką, trzeba dokonać zdolność określone w procesie beatyfikacyjnym. Czy Dorothy ma szanse, by nią zostać? Czy wobec tego poszukujemy kandydatów na współczesnych świętych, bo są nam bliżsi kulturowo i obyczajowo, od tych, od wieków zapełniających listę? To, że publikator Znak stworzyło serię "Świadkowie", wśród których znalazła się i postać Dorothy Day, nie jest sprawą przypadku. A przypuszczalnie w równym stopniu, w naszym życiu konieczna jest bytowanie świadków uczestniczących w ważnych wydarzeniach cywilizacyjnych, dających swym życiem świadectwo prawdzie, którą widzieli i której doświadczyli jej w swoich czasach, a których wspomnienia są nam bardziej bliższe od rozpraw historycznych? I na ostatek tytułowe słowa. Będziemy sądzeni z miłości. Wypływają z maksymy, jaką często wypowiadała Dorothy: - czułość jest miarą, podług której będziemy sądzeni. I to za jej sprawą uświadamiamy sobie, jak ważna jest jej egzystencja w życiu. To z niej wsio na świecie się rodzi. Aktywna miłość albowiem potrafi bardzo wiele, a jej rozdawanie to dar, który nie iks posiada. I z miary dawanej miłości będziemy sądzeni wszyscy. także i Dorothy, która dawała jej mniej swojej jedynej córce Tamar, by wystarczyło jej dla innych… I na basta - "Biografię Doroty Day" Jim Forest napisał w roku 1986, sto lat po tym, jak w maju tysiące amerykańskich robotników domagało się ośmiogodzinnego dnia pracy, a ich rewolta rozpoczął się od historycznego wysypania zboża na rampę towarową. Zobacz w księgarni: Będziemy sądzeni z miłości opis żywota Dorothy Day
W Polsce są do objęcia ważne stanowiska w galeriach i muzeach sztuki. To mogła być okazja na odnowę, ale wygląda na to, że pójdziemy dobrze znaną i przetartą drogąźródło informacji
Wejdź na Świętą Górę!
22.05.12 RSS
W ciągu wieków nazywano Ją różnie: Przedziwną Matką Cudów, Pocieszycielką Gostyńską, Matką Świętej Nadziei. nieustannie wszelako z wielką ufnością zwracano się do Niej po prawa ręka i wstawiennictwo, ponieważ nie pozostaje obojętna na prośby swoich dzieci.
"Tygodnik Powszechny" ogłasza tegorocznych Laureatów Medalu św. Jerzego
22.05.12 RSS
medal św. Jerzego jest honorową nagrodą przyznawaną przez Tygodnik uniwersalny od 1993 roku. gratyfikacja jest wręczana osobom, które wykazują szczególną czułość na biedę, krzywdę i niesprawiedliwość, na co dzień zmagają się ze złem i budują dobro w życiu społecznym.
Sklep innych wartości
22.05.12 RSS
Arka to taki sklep, w którym towary poustawiane według wartości pieniądza niepełnosprawni poprzestawiali na osobisty unikalny podejście – usłyszała od Jeana Vanier, pomysłodawcy L’Arche (Arka), Aleksandra Ala Nawrocka. I zapragnęła dysponować własny sklep.
Patronka rodzin
22.05.12 RSS
- Św. Rita jest patronką heroicznego przebaczenia, skoro przebaczyła mordercom męża i doprowadziła do pojednania między zwaśnionymi rodzinami.
Nowy serwis rozrywkowy, śmieszne filmiki, gry online i wiele innych. portal rozrywkowy dla ludzi z humorem
Dać czy nie dać? Oto jest pytanie
22.05.12 RSS
Duża punkt programu artykułów, mówiących o pieniądzach w Kościele, zaczyna się od stwierdzenia, że jest to casus trudna i delikatna. Ośmielę się stwierdzić, że wystarczająco taką nie jest, jeżeli popatrzymy na nią z odpowiedniej perspektywy.
Czy pociecha musi zgrzeszyć?
22.05.12 RSS
"Tygodnik globalny kolejny raz rozpoczął dyskusję nad dyscypliną sakramentów, podając zarazem w obiekcja praktykę Kościoła w Polsce. kwestia numeru – najpierw Pierwsza Komunia, w przyszłości pierwsza wyznanie grzechów nie pozostawia złudzeń, co do oczekiwań krakowskiej redakcji.
chłopisko Niedzielny: z głową w niebie
22.05.12 RSS
spotkanie z bohaterami tego filmu pokazało mi, że każda modlitwa nim Najświętszym Sakramentem, każde feta Komunii ma znaczny działanie na rzeczywistość – opowiada Maciej Bodasiński o filmie, który już za tydzień w GN na DVD.
okazja dyskryminacji TV Trwam - spot video
22.05.12 RSS
Fundacja Lux Veritatis, nadawca TV Trwam, przygotowała trzy spoty informacyjne dotyczące problemu odmowy przyznania koncesji TV Trwam w cyfrowym multipleksie.
Mamy Wiernych Czytelników
22.05.12 RSS
ZKDP podał dopiero co wyniki sprzedaży tygodników za marzec 2012 roku. facet pozostał liderem sprzedając statystycznie powyżej 143 tys. egz.
Box office USA. "Avengers" niszczy premiery
22.05.12 RSS
Trwa absolutna wyższość "Avengers" w amerykańskich kinach. adaptacja filmowa komiksu nie pozwala jednocześnie rozcapierzyć skrzydeł premierowym tytułom. przedtem tygodniem ucierpiał obraz Tima Burtona. na przestrzeni minionego weekendu ofiarą padły trzy nowe tytuły.
"5 rozbitych kamer" wygrywa wrocławski Planete Doc
22.05.12 RSS
w czasie gali zamknięcia wrocławskiej odsłony 9. Planete Doc błona fotograficzna Festival ogłoszono zwycięzcę Grand Prix Dolnego Śląska - klisza "5 rozbitych kamer".
Kingsley i Skarsgard w średniowieczu
22.05.12 RSS
Ben Kingsley i Stellan Skarsgård wystąpią w filmie zatytułowanym "The Physician", będącym adaptacją rozgrywającej się w średniowieczu powieści Noah Gordona.
[foto] Ralph Fiennes jako Karol Dickens
22.05.12 RSS
Pojawiło się zupa zwolnienie Ralpha Fiennesa w pełnej charakteryzacji w roli Karola Dickensa w ekranizacji powieści "The Invisible Woman". Jest również zdjęcie Felicity Jones ("Like Crazy") jako jego kochanki.
Peter Weir robi thriller o nawiedzonym zamku
22.05.12 RSS
Peter Weir wyreżyseruje adaptację bestsellerowego współczesnego gotyckiego thrillera "The Keep" autorstwa Jennifer Egan. Wcześniej z reżyserią był połączony artysta "Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet", Niels Arden Oplev.
Rachel McAdams w ekranizacji powieści Johna le CarrĂŠ
22.05.12 RSS
Rachel McAdams dołączyła do obsady ekranizacji wydanej w 2008 roku powieści Johna le CarrĂŠ "A Most Wanted Man". Wystąpi u boku Philipa Seymoura Hoffmana a za kamerą stanie Anton Corbijn.